Choć
współczesne kobiety mają do wyboru wiele środków
antykoncepcyjnych, niełatwo im się zdecydować. Każda szuka
odpowiedniej metody antykoncepcji i chce, żeby była ona pewna i nie
szkodziła zdrowiu. Do tego dochodzi trzeci problem, obawa o kłopoty
z utrzymaniem wagi.
Czy rzeczywiście stosowanie pastylek antykoncepcyjnych powoduje
tycie? - pytamy prof. Romualda Dębskiego, położnika,
ginekologa-endokrynologa z Kliniki Położnictwa i Ginekologii
Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w
Warszawie.
Hormonalne środki antykoncepcyjne mogą spowodować
wzrost łaknienia i w konsekwencji przytycie, jeśli kobieta podda
się i nie będzie kontrolować wzmożonego apetytu. Dość często
się zdarza, że osoby, które mają wrodzoną skłonność do
otyłości, gdy zaczną przyjmować środki hormonalne, nie dają
sobie rady z utrzymaniem diety, a gdy utyją kilka kilogramów,
właśnie im bardzo trudno będzie wrócić do poprzedniej
wagi. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że nie tyje się
od pastylki, lecz od zwiększonej ilości jedzenia, które
przyjmujemy.
Czy możemy wybrać taki środek, który
nie będzie powodował wzrostu apetytu lub przynajmniej będzie
oddziaływać łagodniej? Prócz pigułek są przecież
plastry, wkładki domaciczne i zastrzyki. Co lepiej wybrać?
W
tym aspekcie nie ma znaczenia, jaki środek hormonalny wybierzemy, bo
każdy z nich może u konkretnej osoby wywołać wzrost łaknienia.
Problem tycia przy przyjmowaniu środków antykoncepcyjnych to
ważna sprawa marketingowa, bo nikt nie przekona kobiety do zażywania
preparatu, który będzie powodował wzrost wagi.
Dlatego
często w ulotkach dołączanych do różnego typu środków
podkreśla się, że ten właśnie preparat jest bezpieczny i nie
powoduje tycia. I rzeczywiście, do niektórych dodawany jest
czynnik odwadniający, więc kobieta może, przyjmując takie
pigułki, nawet trochę zmniejszyć swoją wagę, ale jest to złudne,
ponieważ traci wodę, a nie tłuszcz.
Przyrost wagi podczas
przyjmowania hormonalnej antykoncepcji nie jest jednak regułą. Na
1000 kobiet tyje około 10 procent, reszta nie ma tego typu
problemów, a niektóre nawet chudną. Największe
kłopoty mają osoby ze skłonnością | do nadwagi i otyłości.
Chociaż preparaty hormonalne nie mają wpływu na metabolizm,
kobiety « o wyraźnej skłonności do tycia raczej nie powinny
sięgać po hormonalną antykoncepcję. Jeśli jednak się na nią
zdecydują, powinny jeszcze bardziej niż dotychczas kontrolować
ilość i jakość spożywanych posiłków i koniecznie
wprowadzić więcej aktywności fizycznej.
Czy w
związku z tym otyłe kobiety powinny raczej decydować się na
naturalne metody antykoncepcji, jak metoda objawowo--termiczna,
testery owulacji, prezerwatywy lub kremy plemnikobójcze?
Wybierając naturalne metody zapobiegania ciąży, trzeba
sobie zdawać sprawę z tego, że bywają one zawodne, szczególnie
u kobiet o nieregularnych cyklach, u nastolatek i w okresie zbliżania
się do przekwitania.
Sama otyłość może mieć związek z
zaburzeniami miesiączkowania, na przykład występuje dość często
u kobiet cierpiących na zespól PCO, czyli zespół
policystycznych jajników, co charakteryzuje się właśnie
nieprawidłowymi krwawieniami miesiączkowymi (brak miesiączki lub
rzadkie miesiączkowanie). Dość często kobiety otyłe z innych
powodów miewają zaburzenia w regularności cyklów.
Kobiety w okresie menopauzy zauważają zwiększoną
skłonność do tycia. Jednocześnie w tym okresie obawa przed
„wpadką" i niechcianą ciążą jest bardzo uzasadniona, bo
cykle bywają nieregularne. Czy po tym okresie hormonalna terapia
zastępcza może pomóc, czy jeszcze zwiększy możliwość
przybierania na wadze?
W okresie menopauzy większość
kobiet tyje, ale jest to niewielki przyrost masy, 2-2,5 kg, i jest
niezależny od tego, czy przyjmuje się hormonalną terapię
zastępczą, czy nie. Pamiętajmy też, że nie należy mylić
hormonalnej terapii zastępczej z hormonalną antykoncepcją, bo to
zupełnie różne terapie. W późniejszym okresie, u
kobiet korzystających z hormonalnej terapii zastępczej ryzyko tycia
jest mniejsze niż u tych, które jej nie stosują.
Młode
dziewczyny w dążeniu do uzyskania wymarzonej smukłej figury,
często stosują drakońskie diety i bywa, że wpadają w anoreksję.
W rezultacie zaczynają się zaburzenia cyklu miesiączkowego, a
nawet zanik miesiączki. Czy takie osoby mogą stosować hormonalną
antykoncepcję?
W przypadku anoreksji najczęściej
antykoncepcja jest niepotrzebna, bo takie dziewczyny nie współżyją.
Mają one tak silnie zaburzoną ocenę własnego ciała, że nie
odczuwają potrzeb seksualnych. W mniej skrajnych przypadkach, gdy z
powodu zbyt restrykcyjnej diety u dziewczyny pojawiły się
zaburzenia miesiączkowania, będzie wskazana substytucja hormonalna,
by przywrócić regularność cyklu, a jeżeli zaistnieje
konieczność zabezpieczania przed niechcianą ciążą, problem ten
zabezpieczy hormonalna antykoncepcja.
Rozmawiała Joanna
Donner
dlazdrowia.pl