|
Piękna bez skalpela
Trwała poprawa urody nie musi kojarzyć się z bolesną ingerencją chirurga plastycznego. Dzięki innowacyjnym metodom i naturalnym preparatom można bez obaw poddać się zabiegom, które na nowo pomogą poczuć się zadowolonym ze swojego wyglądu. Medycyna estetyczna oferuje coraz więcej propozycji dla wszystkich, którzy pragną zatrzymać proces starzenia lub skorygować drobne niedoskonałości bez użycia skalpela. Obala tym samym mit, że aby być piękną należy przygotować się na wiele wyrzeczeń i cierpień. Mało inwazyjne metody to doskonały sposób na podkreślenie i wydobycie naturalnego piękna bez radykalnych, kontrowersyjnych zmian.
Pierwsza i ostatnia zmarszczka - Najpopularniejszą metodą niwelowania bruzd są zastrzyki z botoksu czyli toksyny botulinowej typu A - mówi certyfikowany lekarz medycyny estetycznej Aleksandra Czernecka – Micińska Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznego DER-MED - Substancja ta powoduje miejscowy i czasowy paraliż wybranych mięśni, przez co nie mogą się one kurczyć - dodaje. Dzięki temu skóra, która przykrywa mięśnie, nie marszczy się. Botoks stosuje się głównie w przypadku zmarszczek mimicznych, takich jak poziome i pionowe fałdy na czole czy kurze łapki. Cały zabieg trwa od 15 do 30 minut, a efekty można zauważyć już po kilku dniach. Walczyć z oznakami starzenia możemy także poddając się zabiegom wypełniającym zmarszczki. Służą temu m. in. preparaty bazujące na kwasie hialuronowym takie jak RESTYLANE, STYLAGE, SURGIDERM czy JUVEDERM. Substancje te są nietoksyczne, dobrze tolerowane przez skórę i nie uczulają. Warto podkreślić, że kwas hialuronowy jest składnikiem naturalnie występującym w naszym organizmie. Odpowiada za właściwy poziom nawilżenia i napięcia skóry. Jego niska koncentracja sprawia, że komórki przestają produkować kolagen i elastynę. Uzupełnienie niedoboru pobudza do produkcji tych substancji, dzięki czemu zmarszczki wygładzają się. Przed kuracją nie są wymagane dodatkowe badania. Rezultaty utrzymują się od ośmiu do dwunastu miesięcy. Jeśli chcemy kontynuować rozpoczętą serię zabiegów, warto powtórzyć je po około pół roku. Terapia pomoże pozbyć nam się zmarszczek wokół oczu, na czole i policzkach, a także bruzd w okolicach ust, popularnie zwanych „zmarszczkami palacza” lub „kodem kreskowym.”
Zmysłowe usta
fot. DER-MED
Młoda i jędrna cera SCULPTRA działa dwufazowo. Najpierw wstrzyknięty preparat wypełnia zmarszczki, przez co skóra staje się bardziej napięta. Następnie woda w nim zawarta zostaje wchłonięta przez komórki a zmarszczki stają się tymczasowo ponownie widoczne. Po tym etapie substancje czynne zaczynają pobudzać skórę do samoistnej produkcji kolagenu, który stopniowo wypełnia bruzdy. Efektem tego działania jest gładka, odmłodzona cera. Oprócz twarzy, działaniu kwasu polimlekowego możemy poddać także ramiona, dekolt czy zwiotczałą skórę na brzuchu. Bardzo dobrze sprawdza się on również w likwidowaniu blizn zanikowych, np. po trądziku. Ponieważ korygowanie zmian przebiega łagodnie i stopniowo, rezultaty wyglądają bardzo naturalnie, co szczególnie cenią sobie klientki. – Przez dwa tygodnie po zabiegu należy pamiętać o regularnych i częstych masażach miejsc iniekcji, dzięki którym substancja zostanie równomiernie rozprowadzona – radzi dr Aleksandra Czernecka – Micińska.
Bezpiecznie i bez wyrzeczeń Medycyna estetyczna szybko się rozwija i wprowadza coraz bardziej komfortowe sposoby odmładzania. Chcąc więc uniknąć zbędnego stresu związanego z zabiegiem, należy dokładnie zaplanować całą procedurę. Niech wybór kliniki dermatologicznej będzie przemyślany. Postarajmy się znaleźć takie miejsce, które cieszy się najwyższą renomą świadczonych usług, a nie najniższą ceną. Warto także porozmawiać o wszystkich wątpliwościach z lekarzem przeprowadzającym zabieg. Doświadczony specjalista pomoże wybrać kurację dopasowaną do indywidualnych potrzeb pacjenta i opowie o możliwych działaniach niepożądanych. |
|

